Pytasz mnie, dlaczego zawsze masz w życiu „pod górkę”? Dlaczego to Tobie trafiają się najtrudniejsze do pokonania przeszkody? Dlaczego? Dlaczego? Dlaczego?
Odpowiedź jest tak prosta, że na pewno Cię nie zadowoli. Tak jest, ponieważ:
- wierzysz, że zawsze masz w życiu „pod górkę”…
- jesteś przekonany, że to Tobie trafiają się najtrudniejsze do pokonania przeszkody…
Nie wściekaj się. Nie obrażaj…
Naukowo udowodnione:
Każda materia jest energią o określonej częstotliwości wibracji, która determinuje jej własną strukturę molekularną. Myśl też jest energią, tyle że wibrującą z wyższą częstotliwością niż materia. Myśl o domu z ogrodem jest tym samym, co dom z ogrodem, różnią się tylko częstotliwością wibracji. Myśląc regularnie o takim domu, zaczynasz manifestować go na planie fizycznym. Zaczynasz podświadomie dążyć do zdobycia tego, o czym myślisz. Zaczynasz dokonywać wyborów, które to ułatwią. I tak właśnie stwarzamy przyszłość…
„To, co z siebie dajemy, wraca do nas. Wszechświat całkowicie wspiera każdą naszą myśl, którą chcemy pomyśleć i w którą uwierzymy”.
Pomyślałeś teraz, że przecież nie Ty decydujesz o wielu sprawach: o pytaniach na egzaminie, wysokości Twojej pensji, niewierności przyjaciół, aktywności wrogów. Że zło i dobro pochodzi z zewnątrz – od innych. Prawie masz rację. Przychodzi przez innych. Ale gdzie tkwi jego źródło? Blisko, dużo bliżej niż myślisz… W Twoim umyśle.
Zajęło mi trochę, zanim to zrozumiałam. I nagle wszystko zaczęło się układać…
Możesz powiedzieć: w poniedziałek egzamin, mam jeszcze tylko 2 dni i potem zdam albo nie, a jak nie, to wszystko się skończy…
Albo możesz powiedzieć: w poniedziałek egzamin – nareszcie koniec ciężkiej pracy. Mam jeszcze całe 2 dni na przygotowanie, a potem go zdam i zacznie się w moim życiu całkiem nowy rozdział…
Które myślenie jest Twoim? Chyba wiem… A nie da się czegoś z tym zrobić?…
Jest jeszcze jedno pytanie? Czy jesteś gotowy na sukces? Czy szanujesz siebie wystarczająco, by wiedzieć, że na niego zasługujesz? Każda wątpliwość jest Twoim wrogiem. Kto Ci powiedział, że nie dasz rady? Kto Ci powiedział, że nie jesteś dość dobry? Sam to powiedziałeś. Bardzo mi przykro, ale nie miałeś racji. Ja wiem, że dasz radę. Bo jesteś dość dobry. Ale to Ty musisz to wiedzieć…
Dobra – myślisz. Psychologiczny bełkot. Może nawet herezja, skoro zakłada, że jak Bóg mamy moc kształtującą świat wokół nas. A to?:
„Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą.” (Mt 7, 7-8).
Skoro nie wierzysz sobie, mnie, nie zaprzeczaj przynajmniej Jemu…
A teraz stań przed lustrem i popatrz na człowieka, którego widzisz. Człowieka, który tyle razy stawał na podium. Człowieka, który dawał sobie radę w tak wielu sytuacjach. Człowieka, który zdawał trudne egzaminy. Człowieka, który przejechał pół świata. Człowieka, na którego patrzyły oczy kamer. Dopisz do tej listy, cokolwiek zechcesz…
„Jeśli rzeczywiście kochamy siebie, wszystko nam się udaje”.
Idź. I niech Cię prowadzą dobre Anioły…
Twoja K.
Polecam:
film “Sekret”